Średnio 2 min czytania · 2026-10-31

Eric Schmidt o AI: OpenAI i Anthropic to nowe kompanie kolonialne

Były szef Google'a porównuje największe laboratoria AI do kolonialnych kompanii handlowych. Razem z historykiem Niallem Fergusonem ostrzega, że reszta świata coraz mocniej zależy od USA i Chin.

Eric Schmidt o AI: OpenAI i Anthropic to nowe kompanie kolonialne
Fot. JD Lasica from Pleasanton, CA, US / Wikimedia Commons, CC BY 2.0

Eric Schmidt o AI mówi wprost: OpenAI i Anthropic coraz bardziej przypominają dawne Kompanie Wschodnioindyjskie. Były prezes Google’a napisał esej dla magazynu „Foreign Affairs” razem z historykiem Niallem Fergusonem i badaczką Lisą Klaassen. Autorzy twierdzą, że Stany Zjednoczone i Chiny zbudowały w ostatnich latach dwa imperia sztucznej inteligencji. Każdy inny kraj, który chce korzystać z najnowszej AI, staje się od nich zależny.

Kompanie Wschodnioindyjskie były firmami handlowymi z epoki kolonialnej. Działały na podstawie rządowych przywilejów, ale miały własne armie i rządziły całymi regionami. Według autorów dzisiejsze laboratoria AI też negocjują z rządami, a jednocześnie pozostają na ich smyczy. Przykład? W czerwcu Departament Handlu USA kazał Anthropic odciąć obcokrajowców od dwóch najmocniejszych modeli. Firma nie umiała sprawdzać obywatelstwa użytkowników na bieżąco, więc wyłączyła Fable 5 i Mythos 5 na całym świecie. Po około dwóch tygodniach rząd zniósł ograniczenia dla Fable 5. Mythos 5 nadal jest dostępny tylko dla wybranych organizacji z USA.

Co to znaczy dla Ciebie?

Polska, jak większość krajów, korzysta z narzędzi AI tworzonych za granicą. Esej pokazuje, że dostęp do nich może zależeć od decyzji polityków w Waszyngtonie lub Pekinie, a nie tylko od firm.

  • Dostęp nie jest pewny. Przypadek Anthropic pokazuje, że model, z którego korzystasz, może z dnia na dzień zniknąć.
  • Dwa modele wyboru. USA oferują drogie, zamknięte systemy w zamian za polityczną lojalność. Chiny rozdają darmowe model open source, czyli modele z otwartymi wagami, które każdy może pobrać i uruchomić u siebie.
  • Warto mieć plan B. Dobrze znać więcej niż jeden czat, np. ChatGPT, Claude i Gemini, żeby nie utknąć, gdy jeden przestanie działać.

Tło: pieniądze, prąd i Tajwan

Autorzy przypominają, że postęp w AI wymaga ogromnych ilości energii, minerałów, chipów (GPU) i kapitału. Kto nie przekroczy pewnego progu, ten „w ogóle nie jest w grze”. Amerykańskie firmy technologiczne chcą w 2026 roku wydać na AI ponad 600 mld dolarów, głównie z kredytów. Chiny planują 295 mld dolarów w ciągu pięciu lat, z obligacji państwowych. USA prowadzą w chatbotach o około pół roku, Chiny w robotyce. Chinom brakuje najlepszych chipów, a Ameryce minerałów i stabilnej sieci energetycznej.

Największym zagrożeniem jest według autorów możliwy kryzys wokół Tajwanu. Tam działa TSMC, kluczowy producent chipów dla całej branży. Nowe fabryki w Phoenix, Kumamoto i Dreźnie mają zmniejszyć tę zależność, ale jeszcze nie pracują na pełną skalę. Autorzy proponują „odprężenie w AI” na wzór zimnej wojny, m.in. limity możliwości modeli w cyberatakach i projektowaniu biologicznym. Sami przyznają, że trudno będzie przekonać do tego Chiny.

Czytaj dalej