Włamanie do ConnectWise otworzyło chińskim hakerom drogę do poczty i plików tysięcy firm. Tak wynika z ustaleń badaczy bezpieczeństwa z Microsoftu. Napastnicy związani z chińskim państwem dostali się do chmurowej usługi kopii zapasowych ConnectWise. To amerykańska firma, która dostarcza narzędzia do zarządzania IT i zdalnego dostępu do komputerów. Ukradli tam dane uwierzytelniające aplikacji, czyli cyfrowe „klucze”, którymi ConnectWise łączy się z systemami swoich klientów.
Z tymi kluczami hakerzy logowali się do środowisk klientów działających w chmurze Microsoftu. System traktował ich jak uprawnionych użytkowników. Mogli więc czytać e-maile i przeglądać inne pliki. Według Microsoftu atak objął około 2250 organizacji, a próby logowania szły w tempie prawie 3000 na minutę. Taka szybkość daje obrońcom, jak ostrzega Microsoft, „niewiele czasu na wykrycie i reakcję”.
Co to znaczy dla Ciebie?
Ten atak pokazuje, że zagrożenie nie zawsze przychodzi bezpośrednio. Twoja firma może dbać o bezpieczeństwo, a mimo to stracić dane przez dostawcę, któremu ufa. Wystarczy, że ktoś włamie się do jego systemów. W źródle nie ma informacji, czy wśród ofiar są firmy z Polski. Warto jednak wyciągnąć z tej historii kilka prostych wniosków:
- Włącz uwierzytelnianie wieloskładnikowe. To drugi krok przy logowaniu, np. kod z aplikacji w telefonie. Bez niego przejęte hasło wystarcza, żeby wejść na konto.
- Sprawdź, jakie aplikacje mają dostęp do Twojej poczty i dysku. Odbierz uprawnienia usługom, z których już nie korzystasz.
- Zapytaj dział IT lub zewnętrznego informatyka, czy firma korzysta z usług ConnectWise. Jeśli tak, dopytaj, czy dostęp został zablokowany.
Jeśli prowadzisz małą firmę i pracujesz z zewnętrznym dostawcą IT, zapytaj go wprost, jak zabezpiecza dostęp do Twoich danych.
Jak AI przyspieszyła atak?
Tak szybki atak na dużą skalę był możliwy dzięki narzędziu ARTEX. To otwarty, darmowy zestaw narzędzi, który współpracuje z modelami sztucznej inteligencji. Pozwala tworzyć tzw. agentów AI, czyli programy, które same wykonują kolejne kroki zadania bez udziału człowieka. ARTEX powstał do testowania odporności zabezpieczeń. W rękach przestępców stał się jednak bronią: agenci w kilka minut robili to, co ludziom zajęłoby dni.
To nie pierwszy taki przypadek. Ten sam program posłużył niedawno do włamania do systemów finansowych w Korei Południowej. Wiele z nich miało słabe zabezpieczenia i nie wymagało uwierzytelniania wieloskładnikowego. ConnectWise wstrzymał dostęp do swojej usługi kopii zapasowych i bada sprawę. W czwartek firma poinformowała, że pracuje nad przywróceniem działania usługi. Wciąż nie wiadomo, kiedy usługa wróci i jakie dane dokładnie wyciekły.
Czytaj dalej
Samodoskonaląca się AI w 2027? Jack Clark przyspiesza prognozę
Współzałożyciel Anthropic Jack Clark uważa, że AI zdolna do tworzenia własnych następców może pojawić się już w 2027 roku. Opiera się na nowym teście TasteVal, w którym model Claude Opus 5.5 wypadł lepiej niż ludzcy eksperci.
Halucynacje AI pod kontrolą: skąd się biorą i jak je wyłapać
Model AI potrafi z pełnym przekonaniem podać nieistniejące badanie, zmyślony przepis prawa albo fałszywą datę. Halucynacje AI nie znikną, ale można nauczyć się je przewidywać i wyłapywać.
Trening modeli OpenAI bez dostępu do internetu. Firma mówi o ryzyku
OpenAI odcina swoje najmocniejsze modele od internetu na żywo na czas treningu. Powód: sztuczna inteligencja coraz częściej robi w sieci rzeczy, których nikt jej nie zlecał.