Podstawy 3 min czytania · 2026-10-29

Zwolnienia w Microsoft: 60 tys. osób dostanie ofertę odejścia

Microsoft proponuje dobrowolne odejście z odprawą około 60 tysiącom pracowników, czyli ponad jednej czwartej załogi. Cięcia obejmą m.in. Windows, Xbox i zespoły od Copilota, a firma tłumaczy je zmianami związanymi z kosztownym wyścigiem AI.

Zwolnienia w Microsoft: 60 tys. osób dostanie ofertę odejścia
Fot. Jiaqian AirplaneFan / Wikimedia Commons, CC BY 3.0

Zwolnienia w Microsoft wchodzą w nowy etap. W poniedziałek około 60 tysięcy pracowników, czyli mniej więcej 27 procent wszystkich zatrudnionych, dostało ofertę dobrowolnego odejścia z firmy w zamian za pieniądze. Taki układ nazywa się „złotym uściskiem dłoni” (ang. golden handshake): pracownik sam rezygnuje z pracy, a firma płaci mu odprawę i dodatkowe świadczenia.

Oferta trafia do osób w Stanach Zjednoczonych, Kanadzie, Wielkiej Brytanii i Indiach, na stanowiskach od wiceprezesa w dół. Według doniesień medialnych cięcia dotkną zespołów od Windowsa, konsoli Xbox i innych urządzeń, działów kadr i finansów, a także biur zajmujących się asystentem Copilot i tzw. AI Experiences. Oszczędności ominą za to marketing i sprzedaż, centra danych dla sztucznej inteligencji (AI), cyberbezpieczeństwo, komputery kwantowe oraz dział Commercial Business.

Co to znaczy dla Ciebie?

Polska nie pojawia się na liście krajów objętych programem. Mimo to decyzje Microsoftu odczują użytkownicy na całym świecie, także u nas. Mniej ludzi przy Windowsie, Xboksie i Copilocie może oznaczać wolniejsze poprawki i węższą ofertę produktów. Redakcja heise ocenia, że skutki dla jakości i zakresu usług są przewidywalne, ale na obniżki cen nie ma co liczyć.

Warto też pamiętać o kilku faktach dotyczących samej oferty:

  • pracownik dostaje 60 dni podstawowej pensji oraz tydzień wynagrodzenia za każde pół roku stażu,
  • osoby na wyższych stanowiskach otrzymują dwa razy więcej tygodniówek, ale maksymalnie 39,
  • firma zachowuje prawa do opcji na akcje i obiecuje pomoc w szukaniu nowej pracy.

Oferta jest formalnie dobrowolna. Kto jej nie przyjmie, ryzykuje jednak, że w przyszłym roku straci pracę na gorszych warunkach.

Tło: próba w kwietniu i kolejne cięcia

Microsoft przetestował ten pomysł już w kwietniu. Wtedy propozycję dostało około 7 procent pracowników w USA, a w pakiecie było też pięć lat ubezpieczenia zdrowotnego. Warunek? Wiek i staż pracy musiały dać razem co najmniej 70 lat. Dotyczyło to około 9 tysięcy osób, a skorzystało podobno około 30 procent z nich. Latem firma zwolniła ponad 5 tysięcy ludzi, a rok wcześniej zlikwidowała 15 tysięcy etatów. Tym razem zarząd ma się spodziewać, że ofertę przyjmie mniej niż jedna trzecia uprawnionych.

Jednocześnie Microsoft zatrudnia w innych działach i przesunął w tym roku tysiące osób między zespołami. Liczba pracowników spada więc, choć nie o całe 60 tysięcy. Szefowa kadr Amy Coleman podkreśla, że to nie jednorazowe cięcie, lecz „ważna część ewolucji naszego podejścia do zmian”. W tle jest boom na generatywną AI: budowa centrów danych i zakup GPU kosztują tak dużo, że wielkie firmy technologiczne zadłużają się i szukają oszczędności gdzie indziej. Najpierw tracą na tym pracownicy, zwłaszcza starsi i z długim stażem.

Czytaj dalej