AI dla Kowalskiego · Lekcja 2 z 20
Podstawy 5 min czytania · 2026-10-29

Jak działa ChatGPT – bez jednego słowa po techniczному

Marek zadzwonił do mnie w zeszłym tygodniu. Powiedział, że wszedł na ChatGPT zgodnie z tym co mu mówiłem, zadał pytanie i dostał odpowiedź. Ale zaraz potem dodał coś, co słyszę bardzo często:

Jak działa ChatGPT — bez jednego słowa po techniczному
Fot. User:Kowalski7cc / Wikimedia Commons, CC0
Czego się nauczysz
  • Zrozumiesz, że ChatGPT nie myśli, tylko generuje tekst na podstawie wzorców.
  • Dowiesz się, czym są halucynacje AI i dlaczego trzeba sprawdzać konkretne dane.
  • Poznasz różnice między ChatGPT, Claude i Gemini i dowiesz się, od którego zacząć.
  • Sprawdzisz, dlaczego AI nie pamięta Cię między rozmowami i co z tego wynika.
  • Nauczysz się podawać kontekst i poprawiać odpowiedzi w ramach jednej rozmowy.

Marek zadzwonił do mnie w zeszłym tygodniu. Powiedział, że wszedł na ChatGPT zgodnie z tym co mu mówiłem, zadał pytanie i dostał odpowiedź. Ale zaraz potem dodał coś, co słyszę bardzo często:

„Okej, działa. Ale jak to w ogóle możliwe? To mnie trochę niepokoi, że nie rozumiem co tam siedzi w środku.”

Rozumiem go doskonale. Używamy rzeczy, których nie rozumiemy, od zawsze – mało kto wie jak dokładnie działa silnik samochodu, a jeździmy. Ale z AI jest coś, co sprawia, że to niewiedza bardziej uwiera. Bo AI odpowiada jak człowiek. I to jest właśnie ten zgrzyt – intuicyjnie czujemy, że coś tam myśli. Że ktoś tam jest.

Nie ma. Ale żeby to zrozumieć, trzeba zajrzeć pod maskę – nie za głęboko, tylko tyle żeby przestać się niepokoić i zacząć używać mądrzej.

Wyobraź sobie bibliotekę, która czyta w myślach

Zanim powstał ChatGPT, przez lata karmiono go tekstem. Setkami miliardów zdań z internetu, książek, artykułów, forów, instrukcji obsługi, przepisów kulinarnych i kodów prawnych. Ogromna ilość ludzkiej wiedzy zapisanej słowami.

Ale AI nie „czytał” tego jak człowiek. Nie zapamiętywał faktów jak encyklopedia. Robił coś innego – uczył się wzorców. Czyli: jakie słowo pojawia się po jakim słowie, w jakim kontekście, z jakim znaczeniem.

Mówiąc jeszcze prościej: nauczył się jak ludzie mówią o rzeczach. Nie co jest prawdą – ale jak brzmi tekst o danym temacie.

Gdy zadajesz mu pytanie, on nie „szuka odpowiedzi” jak Google. On generuje tekst, który w oparciu o wzorce ze swoich danych brzmi jak sensowna odpowiedź na Twoje pytanie. Słowo po słowie, zdanie po zdaniu.

To jak szachista, który nie analizuje każdego ruchu od zera – po tysiącach rozegranych partii czuje, że „w tej pozycji tak się zazwyczaj gra”. ChatGPT czuje, że „po tym pytaniu zazwyczaj następuje taka odpowiedź”.

I tu jest haczyk, o którym mało kto mówi

Skoro AI generuje tekst który brzmi jak odpowiedź – a nie szuka prawdziwej odpowiedzi – to zdarza mu się zmyślać. I robi to z pełnym przekonaniem, bez cienia zawahania, gładkim językiem.

W branży mówi się na to „halucynacje”. To brzmi groźnie, ale w praktyce chodzi o to że AI może podać Ci nieprawdziwy fakt, zmyśloną datę albo nieistniejące źródło – i zrobi to dokładnie tak samo pewnym tonem, jak gdy poda Ci informację całkowicie poprawną.

Dlatego jest jedna żelazna zasada korzystania z AI, którą warto wbić sobie do głowy już teraz:

Wszystko co sprawdzalne – sprawdź.

Daty, liczby, nazwy firm, przepisy prawne, dawki leków, ceny – zawsze weryfikuj w źródle. AI jest świetnym pomocnikiem, ale fatalnym encyklopedystą gdy chodzi o konkretne dane.

To tak jak z tym zdolnym stażystą z poprzedniego odcinka – świetnie pisze, sprawnie streszcza, pomaga myśleć. Ale zanim podasz jego dane klientowi, rzuć okiem czy się nie pomylił.

ChatGPT, Claude, Gemini – o co w tym wszystkim chodzi?

W 2026 roku masz do dyspozycji kilka głównych narzędzi AI. Nie musisz znać wszystkich, ale warto wiedzieć że istnieją i czym się różnią – bo pytanie „którego używać” pada bardzo często.

ChatGPT (od OpenAI) to najbardziej znana marka. Ponad 300 milionów użytkowników na całym świecie. Dobry do wszystkiego, szczególnie do kreatywnych zadań, burzy mózgów i pisania. Darmowa wersja działa przyzwoicie, płatna (około 90 zł miesięcznie) daje więcej możliwości.

Claude (od Anthropic) – mniej znany szerokiej publiczności, ale bardzo ceniony przez tych, którzy go używają. Szczególnie dobry przy długich dokumentach i precyzyjnym pisaniu. Ma darmową wersję i jest świetny do analizy tekstów.

Gemini (od Google) – zintegrowany z ekosystemem Google. Jeśli używasz Gmaila, Dokumentów Google albo Dysku – Gemini może działać bezpośrednio tam. Darmowa wersja jest całkiem dobra, a integracja z narzędziami Google to jego największy atut.

Który wybrać? Na start – dowolny. Różnice między nimi dla przeciętnego użytkownika są mniejsze niż sugerują reklamy. Ważniejsze jest żebyś zaczął używać któregokolwiek, niż żebyś wybrał „właściwy”.

Marek używa ChatGPT, bo jako pierwsze usłyszał tę nazwę. Działa mu świetnie. I o to chodzi.

Rozmowa z AI – jak to właściwie działa w praktyce?

Jest jedna rzecz, która zmienia wszystko gdy zaczniesz to rozumieć: AI nie pamięta Cię między rozmowami.

Każda nowa rozmowa zaczyna się od zera. AI nie wie kim jesteś, czym się zajmujesz, co rozmawiałeś z nim tydzień temu. To ważne, bo oznacza dwie rzeczy:

Po pierwsze – im więcej mu powiesz na początku rozmowy, tym lepiej Ci pomoże. Zamiast pisać „napisz mi ofertę”, napisz „jestem hydraulikiem z 15-letnim doświadczeniem, działam w Poznaniu, mój klient to właściciel domu jednorodzinnego, który ma awarię pieca – napisz mi ofertę usługi naprawy, profesjonalnie ale po ludzku.”

Po drugie – jeśli coś Ci nie wyszło, nie zaczynaj od nowa. Kontynuuj rozmowę. Napisz „to jest za formalne, napisz prościej” albo „dodaj informację o gwarancji”. AI doskonale rozumie korekty i potrafi poprawiać swoje odpowiedzi w ramach tej samej rozmowy.

To nie jest wyszukiwarka gdzie wpisujesz hasło i dostajesz listę linków. To jest rozmowa. I im bardziej rozmawiasz – tym lepsze efekty.

Co z tego wynika dla Marka?

Marek teraz wie, że:

  • AI nie myśli – generuje tekst na podstawie wzorców. To ważne żeby nie ufać mu ślepo.
  • Konkretne dane zawsze warto sprawdzić. Reszta – pisanie, streszczanie, tłumaczenie – jest bezpieczna.
  • Nie ma jednego „najlepszego” AI. ChatGPT, Claude i Gemini to trzy dobre opcje dla początku.
  • Im więcej kontekstu dajesz na starcie rozmowy, tym lepsza odpowiedź.
  • Możesz poprawiać i korygować w ramach jednej rozmowy – to jest właśnie ta siła.

W następnym odcinku wejdziemy w praktykę – pokażę czego AI naprawdę nie umie i gdzie popełniają go błąd wszyscy, którzy zaczynają przygodę z tymi narzędziami. Bo granice AI są równie ważne co jego możliwości.

Zadanie na ten tydzień:

Wejdź na chatgpt.com lub claude.ai i zamiast krótkiego pytania – napisz coś z kontekstem. Kim jesteś, jaka jest sytuacja, czego potrzebujesz. Poczuj różnicę.

Seria „AI dla Kowalskiego” wychodzi co tydzień. Piszę ją z myślą o ludziach, którzy chcą korzystać z nowych narzędzi – bez potrzeby zostawania programistą. Jeśli znasz kogoś, dla kogo to może być przydatne, prześlij mu ten odcinek.

Czytaj dalej